poniedziałek 06.09.2010

LOGOWANIE:

 
 
Zapomniałem hasła
NBPtv
2010.09.03 15:00
STARÓWKA NA MONETACH 2 ZŁ
Warszawiacy i turyści uczestniczyli w prezentacji najnowszej monety NBP - 2 zł Nordic Gold "Warszawa-Stare Miasto", która odbyła sie na Starówce. Można było wymienić monety, otrzymać...
 01:39 
 02:36 
 

Wyszukiwarka

Hasło: 
SZUKAJ
 

Newsletter

Aby otrzymywać najnowsze informacje, zapisz się na newsletter.

Raport o inflacji – luty 2010

 

LUTOWA PROJEKCJA INFLACJI I PKB

 
Zdjecie: Lutowa projekcja inflacji i PKB
piątek, 26 lutego 2010 12:07 | Autor: Sławomir Lipiński

Gdyby polityki pieniężna i fiskalna pozostały bez zmian, nasz PKB rósłby do 2012 roku o ok. 3 proc. rocznie, a inflacja wróciłaby w pobliże 3,5 proc.

Instytut Ekonomiczny NBP zaprezentował 26 lutego „Raport o inflacji – luty 2010”. Takie raporty, opisujące nie tylko kształtowanie się inflacji, lecz także analizujące szczegółowo przebieg wpływających na nią procesów gospodarczych w Polsce i na świecie, NBP przedstawia opinii publicznej trzy razy w roku (w lutym, czerwcu i październiku). Najbardziej oczekiwaną i komentowaną częścią każdego raportu jest projekcja kształtowania się inflacji i PKB w przyszłości – w przypadku najnowszego raportu do końca 2012 roku. Co ważne – projekcja wykonywana jest przez Instytut Ekonomiczny NBP przy założeniu, że zarówno polityka pieniężna banku centralnego (w tym stopy procentowe) jak i polityka fiskalna rządu pozostałyby w całym tym okresie niezmienione. Nie jest to więc prognoza w potocznym rozumieniu tego słowa, lecz właśnie projekcja, ilustrująca, jak najprawdopodobniej kształtowały się podstawowe wskaźniki gospodarcze, gdyby władze monetarne i fiskalne nie przeciwdziałały zagrożeniom. Projekcja jest jednym z najważniejszych elementów branych pod uwagę przez Radę Polityki Pieniężnej przy decyzjach o stopach procentowych.

Centralna ścieżka najnowszej projekcji (ilustrująca najbardziej prawdopodobny wariant rozwoju sytuacji) przewiduje, że w tym roku inflacja spadnie do 1,8 proc., w 2011 roku mogłaby wynieść 2,4 proc., a w 2012 roku powróciłaby do poziomu 3,5 proc., zanotowanego w roku ubiegłym. Inaczej mówiąc – gdyby stopy procentowe NBP cały czas pozostawały na obecnym, historycznie najniższym poziomie, to za niecałe trzy lata wskaźnik wzrostu cen znalazłby się znowu w pobliżu górnej granicy celu inflacyjnego. Czynnikiem „pchającym” inflację do góry będą zwłaszcza ceny energii.

Jeśli chodzi o wzrost gospodarczy, lutowa projekcja zakłada 3,1 proc. dynamiki PKB w tym roku, 2,9 proc. w 2011 i ponownie 3,1 proc. w 2012 roku. Podczas piątkowej konferencji prasowej pytano przedstawicieli Instytutu Ekonomicznego, dlaczego te liczby są niższe od zakładanych przez rząd. Odpowiedź na to pytanie znowu musi odwoływać się do specyfiki projekcji: konstruując plany rząd wyznacza sobie cele, do których obiecuje dążyć używając odpowiedniej, aktywnej polityki fiskalnej, podczas gdy projekcja zakłada brak takiej aktywnej polityki.

Dyrekcja Instytutu Ekonomicznego NBP podczas prezentacji projekcji, od lewej: Jacek Kotłowski, Mateusz Pipień (dyrektor generalny), Michał Greszta, Zbigniew Żółkiewski, Ryszard Kokoszczyński.

Analitycy NBP przewidują, że w najbliższych trzech latach zmieni się struktura wzrostu gospodarczego w Polsce. W większym niż dotąd stopniu będzie on wynikiem wzrostu popytu krajowego, zmaleje natomiast wkład eksportu netto Popyt krajowy rosnąć będzie jednak głównie w wyniku wykorzystywania funduszy unijnych, podczas gdy spożycie prywatne będzie się zwiększać nieznacznie. Hamulcem będzie tu przewidywany wzrost bezrobocia – mierzone metodą BAEL może wzrosnąć z 8,2 proc. w 2009 roku do 11,3 proc. w latach 2011 i 2012. Z kolei ten podwyższony poziom bezrobocia powstrzymywać będzie wzrost płac.

Materiał do pobrania:

„Raport o inflacji – luty 2010”.

 

Autor artykułu
Sławomir Lipiński
Ilość komentarzy: 0 Pokaż wszystkie Dodaj komentarz
  Wasze komentarze

Kalendarium

Słownik

Hasło: 
SZUKAJ
RSS | Pomoc | | Mapa serwisu | O Portalu | Regulamin | Kontakt |