piątek, 22 stycznia 2010 14:45
| Autor:
Sławomir Lipiński, Monika Skarbek
Optymalna polityka pieniężna powinna uwzględniać niedoskonałe funkcjonowanie rynków finansowych – mówi dr Marcin Kolasa z Instytutu Ekonomicznego NBP.
Na niedawnym seminarium Instytutu Ekonomicznego NBP omawiano opracowanie zatytułowane „Financial frictions and optimal monetarny policy in an open economy” („Zaburzenia na rynkach finansowych a optymalna polityka pieniężna w gospodarce otwartej”). Jego autorami są dr Marcin Kolasa z IE NBP oraz Giovanni Lombardo z Europejskiego Banku Centralnego. O przeprowadzonej przez nich analizie rozmawiamy z dr. Marcinem Kolasą.
NBPnews: Jaka jest geneza przedstawionego na seminarium opracowania?
Marcin Kolasa, Instytut Ekonomiczny NBP: Opracowanie to zawiera wyniki badania, które rozpocząłem wspólnie z Giovannim Lombardo podczas mojego półrocznego pobytu w Europejskim Banku Centralnym. Zacznijmy od tego, że standardowe modele ekonomiczne wykorzystywane w bankach centralnych do analizy polityki pieniężnej zakładają, że rynki finansowe są w pełni sprawne. Przy takim założeniu stopa procentowa ustalana przez władze monetarne – w Polsce jest to Rada Polityki Pieniężnej – jednoznacznie i bez względu na okoliczności wyznacza stopę oprocentowania kredytów komercyjnych dla podmiotów prywatnych, czyli firm i gospodarstw domowych.
Ekonomiści zdawali sobie oczywiście sprawę, że takie założenie jest pewnym uproszczeniem, niemniej obserwowana w latach przedkryzysowych sytuacja na rynkach finansowych sugerowała, że jest ono akceptowalne. Wybuch kryzysu finansowego był swoistym zimnym prysznicem. Zamarcie rynku międzybankowego, w wyniku którego kłopoty z uzyskaniem kredytu zaczęły mieć nawet firmy znajdujące się w dobrej kondycji finansowej, uwidocznił potrzebę uwzględnienia takich właśnie niedoskonałości systemu finansowego w modelach analizujących politykę pieniężną. Celem naszego badania było pokazanie, w jaki sposób wytyczne dla polityki monetarnej ulegają modyfikacji w wyniku odejścia od założenia o doskonałym funkcjonowaniu rynków finansowych. Zaczęliśmy od analizy tego, co na temat wpływu kryzysów na politykę pieniężną pisali tacy wybitni ekonomiści jak choćby Ben Bernanke i na tej podstawie zbudowaliśmy naszą metodę badawczą.
– Jakie główne wnioski płyną z badania?
– Wyniki potwierdziły, że zaburzenia na rynkach finansowych mają istotne implikacje dla optymalnej – z punktu widzenia społecznego dobrobytu – polityki monetarnej. Przede wszystkim, w sytuacji wystąpienia zaburzeń, polityka pieniężna powinna przeciwdziałać nadmiernym wahaniom spreadów kredytowych, czyli na przykład nagłym zwyżkom ceny pieniądza na rynku, następującym wbrew intencjom banku centralnego. Nasze badania wskazują, że jest to cel na tyle ważny, iż dla osiągnięcia go można nawet poświęcić – choć oczywiście w rozsądnych granicach i tylko przejściowo – standardowy cel każdego banku centralnego, jakim jest stabilność cen.
Ważnym elementem naszej analizy jest także wskazanie, w jaki sposób optymalna polityka monetarna zależy od specyficznych cech danej gospodarki, w tym od udziału kredytów zaciąganych w walutach obcych czy też w zależności od źródeł wstrząsów na rynkach. Kolejny wniosek z naszego badania można sprowadzić do stwierdzenia, że w warunkach zaburzeń na rynkach finansowych rośnie względna atrakcyjność przynależności danej gospodarki do unii monetarnej.
– Czy uznaje Pan badanie za zakończone czy też będzie ono jeszcze kontynuowane? Uczestnicy seminarium IE NBP chwalili omawianą pracę, ale zgłosili też uwagi, które mogą udoskonalić zastosowany przez was model.
– Celem każdego seminarium jest podpowiadanie osobom prezentującym dane zagadnienie, co mogli zrobić lepiej. Zaprezentujemy naszą pracę również na innych seminariach, w tym z udziałem analityków i ekspertów Europejskiego Banku Centralnego. Prace nad wpływem sytuacji na rynkach finansowych na politykę pieniężną trudno uznać za zakończone. Ostatni kryzys wykazał, jak niesamowita jest skala powiązań pomiędzy gospodarkami na świecie, nie tylko w sferze wymiany handlowej, lecz także w sferze finansowej. To rodzi nowe zagrożenia dla stabilności systemu finansowego i uwzględnienie tego w formalnych modelach polityki pieniężnej wydaje się być obiecującym kierunkiem dalszych badań.
– Dziękujemy za rozmowę.